25.06.2012

37 Rozdział - " Szczęśliwego Nowego Roku Kochanie " cz.1

Obróciłam się na drugi bok, przejechałam ręką po miejscu obok, nikt tam  nie leżał. Z samego rana już go nie ma. Leżałam chwilę jeszcze w łóżku i postanowiłam, że w końcu wstanę. Pierwsze co zrobiłam udałam się do łazienki. Wykonałam poranną toaletę i ubrałam się w TO a swoje włosy przeczesałam tylko szczotką, a na swoją delikatną twarz nałożyłam lekki makijaż. Schodząc po schodach już słyszałam krzyki ale kiedy stanęłam w progu kuchni trafiłam na ciekawą scenkę.
- Aleee Louis ja chcę jeść - jęknął Harry
- Kocie poczekaj chwilę zaraz podam śniadanie - złapał go za policzki
- Z twojego śniadania zaraz nic nie wyjdzie jeśli spalisz te omlety - pokazał Harry palcem na kuchenkę z której się dymiło
- O cholera moje dzieło kulinarne - krzykną Lou i pobiegł ratować to " dzieło " kulinarne
 - Z kim ja żyję . ? - powiedział załamanym głosem Liam
- Ze mną - wyszczerzył się Zayn
- No i ze mną - dodał Niall
- O kogo ja widzę - odezwał się Liam
- Cześć chłopaki - powiedziałm
- Heej - odkrzyknęli wszyscy
- Witaj słońce - podszedł do mnie Niall i musną moje usta
Zaraz Louis podał nam śniadanie powiem wam szczerze że było przepyszne. Ale ktoś musiał posprzątać caly bałagan w kuchni.
- No dobra śniadanie było pycha ale kto posprząta kuchnie. ? - zapytała Liam
Nagle wywołało się wielkie zamieszanie gdzie chłopcy kłócili się że na pewno nie ja i wgl.
- Stop . ! - krzyknęłam i momentalnie wszyscy ucichli - Wy sprzątacie pokój i szykujecie dom na sylwestra a ja jadę po Rosy na lotnisko i razem z nią jedziemy na zakupy zrozumiano . ? - powiedziałam spokojnym głosem
- Ale ja też chcę z tobą jechać po Rosy - odezwał się Liam
- Liam proszę zobaczysz ją wieczorem - zrobiłam oczy kota
- No dobra - uległ 
- Tylko nie zróbcie większego syfu - krzyknęłam chwytając torebkę i wychodząc z domu
- Takk jest mamo . ! - usłyszałam już za drzwiami
Jak mówiłam tak zrobiłam najpierw pojechałam na lotnisko po Rosy, po kilku mi
ach zjawiła, przywitałam się z nią i jak mówiłam pojechałyśmy na zakupy. Tak dzisiaj sylwester u nas w domu, a przy okazji robimy Louis'owi urodziny, musiałam jeszcze kupić mu prezent. Chodziłyśmy z Rosy od sklepu do sklepu , powiem wam że dużo sobie kupiłam :  buty , buty , bluzka , spodnie , sweterspodenki   i wiele wiele innych rzeczy. 
Zakupy zajęły nam około 3 godzin. Po udanych zakupach poszłyśmy na ciepłe kako do kawiarni. Rosy opowiedziała mi że spotkała dużo fanek i podawały one różne rzeczy dla chłopaków oraz zadawały masę pytań a . że Rosy jest bardzo dobrym człowiekiem to wzięła to i chętnie odpowiadała na pytania. Dochodziła godzina 17 musiałyśmy się zbierać do domu bo o 19 : 00 zaczynamy imprezę. Droga z centrum handlowego do domu zajęła nam około 20 minut. Kiedy od razu weszliśmy do domu Liam rzucił się na Rosy jakby nie widział jej z miesiąc. Ja poszłam sprawdzić czy chłopaki się spisali i posprzątali.. Weszłam do kuchni i zatkało mnie było czysto jak nigdy.
-  No chłopaki spisaliście się - uśmiechnęłam się pod nosem - Jestem z was dumna - dodałam
- A nagroda , ? - jękną Niall
- Ty kochanie dostaniesz nagrodę po północy - szepnęłam mu do ucha na co jedynie Niall się zaczerwienił 
Uśmiechnęłam się zalotnie, wzięłam swoje zakupy i poszłam do góry. Było przed 18 : 00 więc zaczęłam się szykować, poszłam do łazienki gdzie wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w TO . Ta sukienka była idealna na moim ciele leżała w sam raz. Moje gęste włosy wyprostowałam najdokładniej jak mogłam i zrobiłam make - up. Spojrzałam w lustro powiem że wyglądałam nawet dosyć dosyć. Zaraz do pokoju wkroczył Niall i aż go zatkało.
- Wyglądasz..wyglądasz przepięknie - podszedł do mnie i pocałował mnie 
- Dziękuję - zarumieniłam się  - Idź się przebierz czekam na dole - pocałowałam go w policzek i zeszłam na dół.  Pierwsi goście już byli, była Enie < która była ubrana w TO > Eleonor która miała na sobie klasyczną krótką czarną i Camill < która była ubrana  TO >. Potem doszło jeszcze kilka osób przyjaciele a nawet niektórzy z rodziny. Wszyscy byli już na dole więc imprezę można było zacząć. 





Muzyka już leciała w głośnikach właśnie leciała jedna z moich ulubionych piosenek i Niall'a pewnie też a było to  Justin Bieber " All  Around World ". Tańczyliśmy, wygłupialiśmy się i tak w kółko. . Oczywiście nie obyło się bez alkoholu ja starałam się pić jak najmniej. Niall też ograniczał jedynie Liam w ogóle nie pił, może to i lepie przy najmniej miał kontrolę nad wszystkim. Wielkim krokami zbliżała się północ wszyscy więc wyszli do ogrodu gdzie równo o 00:00 miały zostać wystrzelone fajarwerki. 
- 10..9..8..7...6...5...4...3 - zaczęli wszyscy głośno odliczać - 2...1 Szczęśliwego Nowego Roku - krzyknęli i nagle na niebie zrobiło się kolorowo. 
- Szczęśliwego Nowego Roku Kochanie - pocałowała mnie Niall - Hmm życzę sobie abyś zawsze była ze mną - uśmiechną 
- To da się zrobić - wpiłam się w jego usta
- A jaka to niespodzianka . ? - zapytała
- Naprawdę chcesz wiedzieć . ? - upewniłam się
- No oczywiście - uśmiechnął się
- Przyjdź za 15 minut do sypialni - powiedziałam
- Już mi się podoba - w jego oczach pojawił się iskierki
- I spodoba ci się jeszcze bardziej - uśmiechnęłam się i odeszłam od niego.
Podchodziłam do każdego po kolei i składałam życzenia. Spojrzałam na zegarek dochodziło 15 po. 
- Już czas - powiedziałam sobie w myślach. Spokojnie weszłam po schodach i wolnym krokiem zmierzałam w kierunku sypialni. Weszłam, zdjęłam buty i usiadłam na łóżku. Po chwili drzwi się uchyliły a w nich stanął Niall, wszedł do pokoju zatrzaskując za sobą drzwi....

ciąg dalszy nastąpi..... 

 

* haha ale jestem miła , że przerwałam w takim fajnym momencie. Mam nadzieję że wam się spodoba. Jaką to niespodziankę przygotowała Alice dla Niall'a . ? Dowiecie się nie długo. No tak dziękuję za szczere i miłe komentarze. Wielkimi krokami zbliżają się wakacje w końcu co nie , ? Dziękuję za ponad 19 tyś wyświetleń bloga. Rozdział nawet mi się podoba rozłożyłam go na dwie części bo jakby byłby jeden cały byłby on strasznie długi. Nowy rozdział dodam jutro rano albo wieczorem , nie idę do szkoły więc mam dużo czasu. I znowu to piszę dziękuję, że czytacie te wypociny, ! Przepraszam że taki trochę krótki. To to ja teraz spadam ; ) *

Pozdrawiam was Martuu ;3


  Za błędy przepraszam. !



To jak 5 komentarzy = Nowy Rozdział : D


8 komentarzy:

  1. omnommononnonon będzie się działo ^^
    Czekamy Czekamy!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny czekam na następny. <3
    Zapraszam na mojego nowego bloga : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabiję Cię !! ;cc
    jak mogłaś w takim momencie przerwać!? ;oo
    No ja się pytam!
    A już się nakręcałam,a tu nagle ... KONIEC O.O

    OdpowiedzUsuń
  4. zajebisty rozdział ;DD myślę że kolejny będzie baaardzo ciekawy :333



    +zapraszam do mnie ;D dodałam dzisiaj nowy z Zaynem ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny :* Szybko nn < 3

    Zapraszam na mój http://ineedthatonethingjustonedirection.blogspot.com/ xx

    OdpowiedzUsuń
  6. genialne <3
    zapraszam do komentowania u mnie 34 rozdziału
    http://galaxy-strawberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie no jak mogłaś mi to zrobić?! Akurat na tej scenie musiałaś przerwać ten rozdział?
    FOCH. (żart:D)
    A rozdział jak zwykle genialny, świetny, wspaniały i te wszystkie dobre słowa jakimi można opisać twój blog :)

    OdpowiedzUsuń