06.04.2012

3 Rozdział - Nowe życie : )

- Bo, bo tam był Luke - mówiłam ze łzami w oczach. Rosy nic nie powiedziała tylko mocno mnie przytuliła. Chwilę później jednak dodała
- Alice to już jest zamknięty rozdział w twoim życiu rozumiesz , ? Teraz zaczynasz nowe życie w Londynie on tam cię nie znajdzie tylko najbliższe ci osoby będą wiedziały gdzie jesteś - powiedziała spokojnie 
Właśnie w takich chwilach jej potrzebowałam zawsze wspierała mnie nawet jak wiedziała że robię coś bez sensu.
- Właśnie Rosy co do tego Londynu pojechałabyś ze mną, byś mogła tam chodzić do szkoły, bardzo cię potrzebuję i nie wiem jakbym wytrzymałam te 3 lata bez ciebie. - mówiąc to łzy znowu zaczęły napływać mi do oczów.
- Oczywiście , ja bez ciebie też bym nie wytrzymała tych 3 lat.- powiedziała 
- A co z twoimi rodzicami , ? - podniosłam głowę
- Na pewno się zgodzą - uśmiechnęła się
- Nawet nie wiesz jak się cieszę - przytuliłam ją
- Choć teraz odprowadzę cię do domu musisz trochę odpocząć - powiedziała 
- Dobrze - wstałyśmy z ławki i ruszyłyśmy ku mojego domu. Kiedy doszłyśmy pożegnałam się z Rosy i weszłam do domu. W domu panowała cisza.
- Mama już pewnie śpi - pomyślałam 
Żeby jej nie budzić po cichu weszłam na górę do swojego pokoju , szybko przebrałam się w piżamę i usiadłam na parapecie. Wpatrywałam się w deszcz który właśnie zaczął padać przy czym słuchając More than this. Ta piosenka zawsze dawała mi powód do rozmyśleń nad swoim życiem. Wsłuchując się w słowa piosenki znowu do głowy przychodziły różne myśli czemu właśnie mnie wybrano, czy to znak na lepsze życie. Posiedziałam jeszcze chwilę i położyłam się na łóżko, nie mogłam zasnąć w głowie miałam cały czas obraz Luka z tą fałszywą i dwulicową Sam. Po jakiś czasie usnęłam.
* Następny dzień *
Obudził mnie dźwięk sms to była Rosy. Rodzice jej zgodzili się na to żeby leciała ze mną do Londynu. Uradowana szybko wstałam z łóżka i pobiegłam na dół chciałam powiedzieć mamie ale jej już nie było zostawiła tylko liścik
" Alice w lodówce masz obiad. Nie czekaj na mnie wrócę późno a i na stole w salonie leży list do ciebie"
Mama ; *

- No tak jak zwykle nie ma jej kiedy mam dla niej dobre wieści - powiedziałam sama do siebie
Szybko zauważyłam list wzięłam go i otworzyłam były to bilety, klucze do mieszkania i adres. Zaraz zadzwoniłam do Rosy żeby powiedzieć jej że może się zacząć pakować. Ucieszyła się bardzo, chwile jeszcze z nią pogadałam i sama poszłam zacząć pakować w końcu wylot za 3 dni. Weszłam do pokoju znalazłam wszystkie możliwe torby i zaczęłam się pakować. 
- Zegnaj stare życia witaj nowe to musi być mój czas - powiedziałam na głos


* tak o to jest już 3 rozdział trochę mdły ale jest jutro dodam 4 ale w niedziele nie wiem czy coś dodam bo nwm czy będę miała czas ale jak mi się uda to dodam. Jak pewnie zauważyliście pojawiły do się dwie nowe postacie Sam i Luke to są osoby które zniszczył Alice życie w jaki sposób dowiecie się czytając dalsze części opowiadania*

6 komentarzy:

  1. http://lonelybloog.blogspot.com/ zapraszam <3

    świetne opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie naj bardziej zastanawia imię tego chłopaka :P hahaha

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie i szybko sie czyta bloga ;d
    To jest super ^^

    OdpowiedzUsuń