13.04.2012

9 Rozdział - I can love you more than this ♥

Obudziłam się o 9 : 00 nie miałam dzisiaj wykładów na uczelni. Wstałam z łóżka wzięłam laptopa i znowu się położyłam. Przeglądałam tt i natknęłam się na wpis Niall'a który dodał wczoraj tuż po naszym spotkaniu " Wspaniały dzień z wspaniałą osobą " zrobiło mi się miło. Posiedziałam jeszcze chwilę na tt i wyłączyłam laptopa. Wyszłam z pokoju i poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie. Wyjęłam z szafki miskę wsypałam płatki i zalałam mlekiem. Wzięłam miskę i poszłam przed telewizor. Zaraz wstała Rosy która kipiała radością.
- Co ty taka uśmiechnięta od rana - spytałam się 
- Aa wczoraj był najlepszy dzień w moim życiu najpierw kolacja a potem cudowny spacer - uśmiechała się
- To widzę że spotkanie udało się - powiedziałam
- No i to jak - nadal się uśmiechała - A twoje z Niall'em . ? - spytała cwaniaczkowato
-  Miałam rację on chce się tylko przyjaźnić wczoraj miał mnie prawie pocałować ale zrezygnował - mina moja od razu się zmieniła
- Alice daj mu czas może on chce najpierw się z tobą zaprzyjaźnić żeby poznać cię lepiej - mówiłam żeby mnie pocieszyć
- A jak nie - powiedziała
-  Na pewno - uśmiechnęła się i wyszła
Nie miałam ochoty dzisiaj na żadne spotkania więc zadzwoniłam do Mika przeprosiłam go i odwołałam spotkanie. Przebrałam się w dresy ubrałam jakąś starą bluzkę , szarą bluzę i czarne trampki. Włosy związałam w koka. Wzięłam Ipoda i słuchawki i wyszłam z domu. Założyłam kaptur na głowę włożyłam słuchawki w uszy i puściłam sobie Ed Sheeran - Give me love i poszłam w stronę parku. Chodziłam po parku jakąś dłuższą chwilę aż w końcu usiadłam na ławce. Skuliłam nogi i patrzyłam prosto przed siebie. Nie zauważyłam że ktoś koło mnie usiadł. Spojrzałam na tą osobę to był Niall. Co on tutaj robi. ?
- Niall co ty tutaj robisz - spojrzałam na niego
- Alice powinienem się spytać się ciebie o to samo - powiedział patrząc na mnie - A nie miałaś być na randce z Mikiem czy jak mu tam - widziałam jak miał szklanki w oczach
- Odwołałam nie byłam w stanie - powiedziałam
- Na serio , ? A co ci jest. ? - pytał zmartwiony 
- Jak wstałam rano głowa mnie strasznie bolała i było mi nie dobrze - co miałam powiedzieć że on jest tym powodem dla którego nie chciałam spotykać się z Mikiem 
- Czekaj lepiej odprowadzę cię do domu - powiedział. Wstaliśmy z ławki i poszliśmy w stronę mojego domu. Po drodze Niall bacznie mi się przyglądał, dużo też rozmawialiśmy lubiłam właśnie w nim to że zawsze był gotów mnie wysłuchać o każdej porze dnia i nocy i do tego to jego czułe i pomocne serce.
- Doszliśmy do domu Niall mnie przytulił i powiedział że napisze wieczorem . Skierowałam się do windy i po chwili byłam już pod drzwiami mieszkania. Weszła Rosy od razu do mnie podbiegła.
- Kobieto gdzie ty byłaś martwiłam się - krzyczała
- Na spacerze - weszłam do kuchni po butelkę wody
- Na spacerze sama , ? Dzwoniłam do ciebie ale nie odbierałaś - powiedziała
- Jak widzisz jestem cała i zdrowa - uśmiechnęłam się 
- No widzę, widzę - odwzajemniła uśmiech. Wyszłam z kuchni i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i wskoczyłam w piżamkę. Wyszłam z łazienki i poszłam do pokoju. Usiadłam na parapecie i zaczęłam codzienne swoje rozmyślanie nad życiem. Myślałam nad tym spotkaniem Niall' a w parku co on tam robił i jeszcze ta nasza szczera rozmowa. Jego oczy który wyglądały jak szklanki. Z myśli wyrwał mnie telefon który właśnie dzwonił. Spojrzałam na wyświetlacz był to Niall. Odebrała powiedział mi żebym ja i Rosy były gotowe na 16 : 00 przyjadą po nas i pojedziemy na wycieczkę. Kazał nam wziąć jakieś ciuchy na przebranie i piżamę. Oho czyli szykuje się dwu dniowa wycieczka. Zaraz jak Niall się rozłączył poszłam do Rosy do pokoju. Jak jej powiedziała Rosy zaczęła od razu szukać najlepszych ciuchów i latać po pokoju jak opętana. Szybko ulotniłam się z pokoju i poszłam do salonu oglądać telewizję. Akurat zaczynał się nasz ulubiony serial " Glee" zawołałam Rosy i razem oglądałyśmy. Serial skończył się po 22. Miałam dosyć jak na dzisiaj wrażeń wstałam i poszłam do pokoju. Co pierwsze zrobiłam rzuciłam się na łóżko i już po 5 min spałam.

* huhu już jest 9 jak się cieszę i dziękuje za taką dużą liczbę wyświetleń. Mam proźbę jak możecie udostępniajcie link do mojego bloga wszędzie bardzo mi zależy na tym z góry dziękuję. Jeszcze jedno jaram się bo moja ciocia właśnie poleciała do Londynu ♥ i coś mi przywiezie z 1D kocham ją.
Jakby ktoś miał pytania dotyczące mojego zawsze śmiało możecie pisać na adres  e - mail martunia2014@tlen.pl*

6 komentarzy:

  1. zazdroszczę ci ; D

    a co do rozdziału to jest super jak zwykle ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. PLIIIS DAWAJ NASTĘPNY!

    OdpowiedzUsuń
  3. genialne ! <3 super super i jeszcze raz super. ciekawe jak to sie dalej potoczy wszystko :)
    czekam na kolejne czesci i zparaszam do komentowania u mnie
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. No nawet, nawet :D ZAPRASZAM ! http://iwannastayupallnightt.blogspot.com/ ZWAŁOWE I ZABAWNE OPOWIADANIE JEŚLI CHCESZ SIĘ POŚMIAĆ XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne dawaj dalej :)
    Zapraszam :D
    http://onedirection55.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham twoje opowiadanie < 3 Jesteś świetna !

    OdpowiedzUsuń